Po ów harlequin (nie potrafię nazwać go książką) sięgnęłam w ramach eksperymentu i aby na własnej skórze zrozumieć niechęć znajomych do rzeczonego gatunku literackiego. I po katuszach jakie przecierpiałam w pełni świadomości stwierdzam, że mieli całkowitą rację!
Darcy jest zwykłą, angielską lekarką. Jej brat to sławny reżyser znający bogatego producenta filmowego, Luca Gambrellego. Właśnie on obiecywał przyjaciółce Darcy- Mellie, że dzięki niemu stanie się znaną aktorką, ale po kilku spotkaniach porzucił ją. Darcy pragnie zemścić się na producencie i upokorzyć go tak samo, jak on to zrobił z aktorką.
Dlatego idzie wraz z bratem na bankiet, na którym jest obecny także ten flirciarz. Kiedy interesuje go swoim wyglądem, umawia się z nim w "nieprzyzwoicie drogiej restauracji", na którą dziewczyna w końcu nie przychodzi. Potem jednak on odwiedza ją w mieszkaniu i szantażem zmusza do kolejnego spotkania. Gdy do niego dochodzi w końcu rozbiera ją, rozbudza w niej pożądanie i zostawia.
Okazuje się, że Mellie cały czas okłamywała Darcy- wcale nie spotykała się z Lukiem. Pełna wyrzutów sumienia lekarka zaprasza mężczyznę na kolację i przeprasza. W ramach rekompensaty ma udać się z nim do Paryża- jako jego partnerka będzie towarzyszyć mu w rodzinnym przyjęciu. Gdy do tego dochodzi para odbywa akt miłosny na tarasie hotelu. Przerywa im matka Gambrellego.
Całość kończy się nudnym, klasycznym happy endem- facet oświadcza się Darcy.
Uważam, że ta książka (mam wyrzuty sumienia tak ją nazywając...)jest jednym z największych okropieństw z jakimi kiedykolwiek się spotkałam.
Akcji nie ma prawie wcale, a jeśli już, to toczy się ślimaczym tempie.
Język jest banalny, ciągle powtarzający się (na zaledwie 150 stronach tej pozycji doliczyłam się aż 10 razy użytego zwrotu 'bujny biust')
A co do postaci- są nudne, szablonowe, płytkie. Główną bohaterkę mogę określić jako próżną, naiwną i pustą.
Jeśli chodzi o problematykę (o ile można tu jakąkolwiek dostrzec) to trudne życie celebryty (och, jakież to głębokie!), trudne losy uczucia pomiędzy lekarką i producentem filmowym oraz to, że miłość zmienia ludzi.
Zgadzacie się, żebym jeszcze trochę ponarzekała? Doskonale! A zatem opisy sprowadzają się jedynie do wyglądu zewnętrznego osób, które są nieludzko piękne i wymuskane- słowem całkowicie nierealne!
Całość sprowadza się głównie do namiętności, uczuć i relacji damsko-męskich w związku głównych bohaterów. Aż ocieka kiczem, jest błaha. Mało rzeczywistni ludzie, beznadziejny język, brak fabuły. Nie wnosi nic nowego ani pożytecznego do życia czytelnika. Chcecie się tak męczyć?
Z jeżeli kiedykolwiek w księgarni najdzie Was ochota na zakup "Przyjęcia w Paryżu", to napijcie się zimnej wody i sprawdźcie, czy nie macie gorączki. No, chyba że jesteście spragnioną namiętności, starszą panią przechodzącą menopauzę. A nie jesteście, prawda?!
OCENA:1/10
środa, 12 grudnia 2012
Charles M. Schulz- Fistaszki zebrane 1955-1956
Autor:
Karine Chatier
Etykiety:
10/10,
Charles M. Schulz,
Komiks,
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
1 komentarz:
Chyba każdy słyszał o Snoopym. Ale raczej już nie każdy wie, skąd ten zabawny psiak pochodzi! Zastanawiałam się, czy napisać tę recenzję jak dla zwykłej książki- to przecież tylko komiksy! Ale tak znakomite, że moim obowiązkiem jest poinformować Was o ich istnieniu!
Pierwszy raz obcuję z twórczością Charlesa M. Schulza, lecz na pewno nie ostatni (ale o tym później).
"Fistaszki zebrane 1955-1956" to zbiór pasków komiksowych ukazujących się w gazetach w latach 1955 i 1956. To aż 315 stron czystej zabawy!
Jego bohaterami jest siedem dzieciaków: Charlie, Lucy, Violet, Patty, Schroeder, Linus i Pig-Pen. Każdy z nich to odrębny charakter mający inne problemy, marzenia i cele. Oraz oczywiście- zwariowany pies Snoopy. Każda z tych postaci to niepowtarzalna osobowość. Poniżej nakreślam ich pokrótkie charakterystyki, żebyście mogli lepiej zrozumieć naturę całego dzieła.
Charlie jest młodocianym filozofem, który ma ogromny problem- sądzi, że nikt go nie lubi. Dlatego błaga wszystkich, ażeby się z nim zaprzyjaźnili. Niestety, wciąż mu się nie udaje.
Lucy jest zrzędą doskonałą. Narzeka na wszystko i wszystkich. To wielbicielka samej siebie (jej brat musi jej salutować!). Uczy go swojej wiedzy o świecie, ale są to fakty całkowicie przez nią wymyślone. Od jej gadania nawet ja zaczęłam zmieniać poglądy. Bo śnieg przecież wzrasta, a nie pada, prawda? A z tego małego wiązu wyrośnie kiedyś wielki dąb...
Violet i Paty nie mogę określić jako szczególnie istotne. Jedyne co mogę powiedzieć to to, że Violet za wszelką cenę stara się zranić Charliego odrzucając go, ale ona nic sobie z tego nie robi.
Schroeder jest kilkuletnim geniuszem muzycznym. To ogromny fan Beethovena, docenia prawdziwą sztukę. Lucy zamierza wyjść za niego za mąż, lecz on jest nieugięty i zamiast Lucy wciąż wybiera fortepian. Prawdziwy artysta.
Linus to młodszy brat Lucy. Jest absolutnie uzależniony od swojego kocyka i ssania kciuka. Momentami objawia się jego geniusz- pionowo układa puzzle, jego śnieżna forteca wygląda jak lodowy pałac. Ujawnia swoją naturę buntownika.
Pig- Pen to odwieczny brudas. Nigdy się nie myje. Raz, kiedy był czysty nikt go nie poznał. Potrafi nawet wywołać burzę piaskową.
Snoopy jest psiakiem, który ma problemy z osobowością. Udaje węża, aligatora, potrafi świetnie naśladować wszystkie dzieciaki. Gwiazdor, zawsze chce być w centrum uwagi.
Zastosowany w "Fistaszkach" język jest prosty i łatwy, ale uważam, że brzmi świetnie jedynie w połączeniu z obrazkami.
Co do problemów- poruszone są te istotne dla siedmiolatków, ale w tak wyśmienity sposób, że staną się zrozumiałe dla każdego. Chwilami zadawane pytania są iście psychologiczne i filozoficzne- a to jest we wszystkim najśmieszniejsze.
Zebranie tych rysunków w tak opasły tom sprawia, że zauważamy jak postacie rosną, jak zmienia się moda.Na każdy miesiąc jest przypisane kilkanaście pasków tematyką nawiązujących do wydarzeń mających wtedy miejsce (październik- Haloween, grudzień- Boże Narodzenie).
Jedyny minus jest taki, że pierwsze 20 stron nie jest do końca jasne dla osoby mającej po raz pierwszy do czynienia z "Fistaszkami". Nie potrafię całkiem rozgryźć zawartego na nich humoru, ale kolejne strony nadrabiają to. I do tego z nawiązką!
Tymczasem teraz najtrudniejsze: dla kogo ten zbiorek jest odpowiedni? Cóż, ma niby formę rysunkową i lekką, ale myślę, że trzeba mieć pewną wiedzę, aby go zrozumieć. Będzie odpowiednią rozrywką dla młodzieży i osób patrzących na życie z małym przymrużeniem oka.
"Fistaszki zebrane 1955-1956" to moja pierwsza przygoda z działalnością Schulza. I z pewnością udana. Tak więc daję temu autorowi zielone światło i już zacieram ręce na kolejny tomik.
Kapitalny humor, wyśmienite rysunki, oryginalni bohaterowie- to wszystko sprawia, że od "Fistaszków" nie można się oderwać.
Serdecznie polecam.
(Lucy i Linus)
Pierwszy raz obcuję z twórczością Charlesa M. Schulza, lecz na pewno nie ostatni (ale o tym później).
"Fistaszki zebrane 1955-1956" to zbiór pasków komiksowych ukazujących się w gazetach w latach 1955 i 1956. To aż 315 stron czystej zabawy!
Jego bohaterami jest siedem dzieciaków: Charlie, Lucy, Violet, Patty, Schroeder, Linus i Pig-Pen. Każdy z nich to odrębny charakter mający inne problemy, marzenia i cele. Oraz oczywiście- zwariowany pies Snoopy. Każda z tych postaci to niepowtarzalna osobowość. Poniżej nakreślam ich pokrótkie charakterystyki, żebyście mogli lepiej zrozumieć naturę całego dzieła.
Charlie jest młodocianym filozofem, który ma ogromny problem- sądzi, że nikt go nie lubi. Dlatego błaga wszystkich, ażeby się z nim zaprzyjaźnili. Niestety, wciąż mu się nie udaje.
Lucy jest zrzędą doskonałą. Narzeka na wszystko i wszystkich. To wielbicielka samej siebie (jej brat musi jej salutować!). Uczy go swojej wiedzy o świecie, ale są to fakty całkowicie przez nią wymyślone. Od jej gadania nawet ja zaczęłam zmieniać poglądy. Bo śnieg przecież wzrasta, a nie pada, prawda? A z tego małego wiązu wyrośnie kiedyś wielki dąb...
Violet i Paty nie mogę określić jako szczególnie istotne. Jedyne co mogę powiedzieć to to, że Violet za wszelką cenę stara się zranić Charliego odrzucając go, ale ona nic sobie z tego nie robi.
Schroeder jest kilkuletnim geniuszem muzycznym. To ogromny fan Beethovena, docenia prawdziwą sztukę. Lucy zamierza wyjść za niego za mąż, lecz on jest nieugięty i zamiast Lucy wciąż wybiera fortepian. Prawdziwy artysta.
Linus to młodszy brat Lucy. Jest absolutnie uzależniony od swojego kocyka i ssania kciuka. Momentami objawia się jego geniusz- pionowo układa puzzle, jego śnieżna forteca wygląda jak lodowy pałac. Ujawnia swoją naturę buntownika.
Pig- Pen to odwieczny brudas. Nigdy się nie myje. Raz, kiedy był czysty nikt go nie poznał. Potrafi nawet wywołać burzę piaskową.
Snoopy jest psiakiem, który ma problemy z osobowością. Udaje węża, aligatora, potrafi świetnie naśladować wszystkie dzieciaki. Gwiazdor, zawsze chce być w centrum uwagi.
Zastosowany w "Fistaszkach" język jest prosty i łatwy, ale uważam, że brzmi świetnie jedynie w połączeniu z obrazkami.
Co do problemów- poruszone są te istotne dla siedmiolatków, ale w tak wyśmienity sposób, że staną się zrozumiałe dla każdego. Chwilami zadawane pytania są iście psychologiczne i filozoficzne- a to jest we wszystkim najśmieszniejsze.
Zebranie tych rysunków w tak opasły tom sprawia, że zauważamy jak postacie rosną, jak zmienia się moda.Na każdy miesiąc jest przypisane kilkanaście pasków tematyką nawiązujących do wydarzeń mających wtedy miejsce (październik- Haloween, grudzień- Boże Narodzenie).
Jedyny minus jest taki, że pierwsze 20 stron nie jest do końca jasne dla osoby mającej po raz pierwszy do czynienia z "Fistaszkami". Nie potrafię całkiem rozgryźć zawartego na nich humoru, ale kolejne strony nadrabiają to. I do tego z nawiązką!
Tymczasem teraz najtrudniejsze: dla kogo ten zbiorek jest odpowiedni? Cóż, ma niby formę rysunkową i lekką, ale myślę, że trzeba mieć pewną wiedzę, aby go zrozumieć. Będzie odpowiednią rozrywką dla młodzieży i osób patrzących na życie z małym przymrużeniem oka.
"Fistaszki zebrane 1955-1956" to moja pierwsza przygoda z działalnością Schulza. I z pewnością udana. Tak więc daję temu autorowi zielone światło i już zacieram ręce na kolejny tomik.
Kapitalny humor, wyśmienite rysunki, oryginalni bohaterowie- to wszystko sprawia, że od "Fistaszków" nie można się oderwać.
Serdecznie polecam.
"-Nie powinieneś ssać kciuka Linus. Babcia mówi, że będziesz miał przez to krzywe zęby.
-Do licha! Co byś wolała? Żebym miał krzywe zęby, czy wypaczoną osobowość?!"
(Lucy i Linus)
OCENA: 10/10
niedziela, 9 grudnia 2012
Rick Riordan- Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Klątwa Tytana
Autor:
Karine Chatier
Etykiety:
9/10,
Fantastyka,
Rick Riordan,
Wydawnictwo Galeria Książki
Brak komentarzy:
"Klątwa Tytana" to już trzecia część kapitalnej serii "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy". Kiedy po nią sięgałam, nie mogłam się doczekać kolejnej dawki ekscytujących perypetii młodego herosa. I jak zawsze- dostarczyła mi tego!
W nieniejszym dziele nieletniego bohatera czeka jeszcze więcej zagadek, pułapek oraz legendarnych potęg.
Niebezpieczeństw jest coraz więcej- Annabeth i bogini Księżyca, Artemida zostały... porwane! Percy, pomimo zakazom na grzbiecie pegaza wyruszy w trudną misję ratunkową.
Stworzy ekipę wraz ze starym kumplem- satyrem Groverem, dzielną córką Zeusa- Thalią oraz dwiema Łowczyniami, pomocniczkami boskiej Artemis- Zoe i Bianką. Będą musieli stawić czoła prastarym potęgom i złowróżbnej przepowiedni.
Półboga nawiedzają mroczne sny o okropnych przeżyciach uwięzionej Annabeth.
Chłopca czeka walka z zombiakami, lot słonecznym rydwanem czy odwiedzenie ogrodu strzeżonego przez smoka.
Czyhające na niego moce okażą się jeszcze bardziej przerażające, niż przypuszczał.
Do czego będzie zdolna ekspedycja z Obozu Herosów, aby nie dopuścić do realizacji przepowiedni? Czy uda im się ocalić córkę Ateny i boginię łowów? Co oznacza zagadkowa wróżba?Co wydarzy się w czasie ich podróży?
Uważam, że to dzieło, podobnie jak jego poprzedniki jest strzałem w dziesiątkę- właśnie takich książek potrzebuje młody czytelnik. Znowu nie zabrakło aluzji do moich ulubionych mitów greckich, strasznych potworów i starć dobra ze złem.
Jednak z nie lada przykrością muszę stwierdzić (wiem, że to może zabrzmieć nieco banalnie!), iż zabrakło tu charakterystycznego dla owej serii dowcipu, nad czym szczerze ubolewam.
Pomimo tego książka porusza trudne problemy, takie jak brak akceptacji przez rówieśników, wysiłek porozumienia się pomiędzy osobami mającymi różne poglądy.
Ten wolumin co prawda można czytać oddzielnie od innych, aczkolwiek nie uważam, ażeby było dobrym pomysłem, ponieważ jak już kiedyś wspominałam- nie dość, że nie zrozumiecie niektórych wątków poruszonych w owym dziele, to ominie Was jeszcze cudowna zabawa z poprzedzającymi go przygodami nieletniego bohatera.
Myślę, że to dzieło jest odrobinę słabsze od poprzednich, ale i tak jest naprawdę godne przeczytania. Spodoba się każdemu, bo każdy znajdzie w głównym bohaterze coś, co ma z nim wspólnego.
Wielbię styl pisania i język Riordana, bo dzięki niemu akcja nabiera barw i prędkości. W jego dziełach ubóstwiam również to, że nie zawierają zbędnych opisów, są trafne, dobitne i szczere.
OCENA:9/10
W nieniejszym dziele nieletniego bohatera czeka jeszcze więcej zagadek, pułapek oraz legendarnych potęg.
Niebezpieczeństw jest coraz więcej- Annabeth i bogini Księżyca, Artemida zostały... porwane! Percy, pomimo zakazom na grzbiecie pegaza wyruszy w trudną misję ratunkową.
Stworzy ekipę wraz ze starym kumplem- satyrem Groverem, dzielną córką Zeusa- Thalią oraz dwiema Łowczyniami, pomocniczkami boskiej Artemis- Zoe i Bianką. Będą musieli stawić czoła prastarym potęgom i złowróżbnej przepowiedni.
Półboga nawiedzają mroczne sny o okropnych przeżyciach uwięzionej Annabeth.
Chłopca czeka walka z zombiakami, lot słonecznym rydwanem czy odwiedzenie ogrodu strzeżonego przez smoka.
Czyhające na niego moce okażą się jeszcze bardziej przerażające, niż przypuszczał.
Do czego będzie zdolna ekspedycja z Obozu Herosów, aby nie dopuścić do realizacji przepowiedni? Czy uda im się ocalić córkę Ateny i boginię łowów? Co oznacza zagadkowa wróżba?Co wydarzy się w czasie ich podróży?
Uważam, że to dzieło, podobnie jak jego poprzedniki jest strzałem w dziesiątkę- właśnie takich książek potrzebuje młody czytelnik. Znowu nie zabrakło aluzji do moich ulubionych mitów greckich, strasznych potworów i starć dobra ze złem.
Jednak z nie lada przykrością muszę stwierdzić (wiem, że to może zabrzmieć nieco banalnie!), iż zabrakło tu charakterystycznego dla owej serii dowcipu, nad czym szczerze ubolewam.
Pomimo tego książka porusza trudne problemy, takie jak brak akceptacji przez rówieśników, wysiłek porozumienia się pomiędzy osobami mającymi różne poglądy.
Ten wolumin co prawda można czytać oddzielnie od innych, aczkolwiek nie uważam, ażeby było dobrym pomysłem, ponieważ jak już kiedyś wspominałam- nie dość, że nie zrozumiecie niektórych wątków poruszonych w owym dziele, to ominie Was jeszcze cudowna zabawa z poprzedzającymi go przygodami nieletniego bohatera.
Myślę, że to dzieło jest odrobinę słabsze od poprzednich, ale i tak jest naprawdę godne przeczytania. Spodoba się każdemu, bo każdy znajdzie w głównym bohaterze coś, co ma z nim wspólnego.
Wielbię styl pisania i język Riordana, bo dzięki niemu akcja nabiera barw i prędkości. W jego dziełach ubóstwiam również to, że nie zawierają zbędnych opisów, są trafne, dobitne i szczere.
"Pięcioro niech na zachód ku spętanej ruszy,
Z których jedno zginie w bezdeszczowej głuszy.
Drogę do niej Olimpu zagłada im wskaże,
Heros i Łowca wygrać mogą tylko w parze.
Jednemu dane wytrwać pod klątwą tytana,
Jednemu zaś śmierć ręką rodzica zadana."
(Wyrocznia Delficka)
piątek, 7 grudnia 2012
Rick Riordan - Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Morze Potworów
Autor:
Karine Chatier
Etykiety:
10/10,
Fantastyka,
Rick Riordan,
Wydawnictwo Galeria Książki
Brak komentarzy:
"Morze Potworów" to druga część serii "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy". Już sam widok tej okładki sprawia, że na mojej twarzy zakwita szeroki uśmiech. Z tym tomem wiązałam duże nadzieje, i naprawdę- nie zawiodłam się!
Tym razem młodemu herosowi prawie uda się skończyć klasę- prawie... Bo jeden dzień potrafi nieźle namieszać w życiu człowieka. Percy'ego czeka wiele przygód- od zabójczego (dosłownie!) meczu zbijaka do bliskiego spotkania z krwiożerczymi owcami.
A tymczasem w Obozie Herosów wydarzyło się coś strasznego! Magiczna granica oddzielająca go od świata pełnego potworów została zniszczona! Chłopak wraz z cyklopem i Annabeth u boku wyrusz w rejs na... wyspę jednookiego Polifema! Jego celem jest zdobycie jedynego lekarstwa dla sosny Thalii (przemienionej córki Zeusa), która broni Wzgórza Herosów przed złymi mocami oraz uratowanie satyra Grovera, który- jak zawsze- wpadł w spore tarapaty.W czasie tej wyprawy półbóg odkryje mroczną tajemnicę ojca...
Powieści Riordana to nie tylko klasyczne książki fantasy.Są pełne humoru, mają wiele nawiązań do mitologii- wszystko złączone w tak mistrzowski sposób, że nie da się od nich oderwać!
Uwielbiam nawet tytuły rozdziałów - "Inwazja imprezowych kucyków", "Atak demonicznych gołębi" czy "Mój najlepszy kumpel wybiera suknię ślubną".
Autor wnikliwie opisuje przeżycia młodocianego bohatera, jego plany, marzenia, nadzieje, problemy- jak zwykle nie brakuje ciętego dowcipu i... potworów!
Powieść porusza także problem wychowywania się bez jednego z rodziców oraz walkę o uwagę i miłość ojca.
Uważam, że druga część jest nawet jeszcze lepsza od pierwszej, ponieważ akcja nabiera w niej jeszcze większego tempa (ojć, chyba naprawdę się uzależniłam...)
Ale, uwaga! Nie polecam zaczynania przygody z tą lekturą bez wcześniejszego zapoznania z poprzednim tomem. Nie dość, że nie zrozumiecie niektórych wątków poruszonych w nieniejszym dziele, to ominie Was jeszcze cudowny ubaw z poprzedzającymi go perypetiami młodego herosa.
"Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy- Morze Potworów" to książka o nastolatku i dla nastolatków. Ale czy tylko? Każdy znajdzie w niej coś dla siebie- niezależnie od wieku, miejsca zamieszkania, zainteresowań. Warto, zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję- wzbogacenie wiedzy o mitologii greckiej i świetna zabawa- gwarantowane!
A przed Panem, Panie Riordan- chylę czoła i ślubuję dożywotnią wdzięczność- wykreował Pan prawdziwy majstersztyk!
OCENA: 10/10
Tym razem młodemu herosowi prawie uda się skończyć klasę- prawie... Bo jeden dzień potrafi nieźle namieszać w życiu człowieka. Percy'ego czeka wiele przygód- od zabójczego (dosłownie!) meczu zbijaka do bliskiego spotkania z krwiożerczymi owcami.
A tymczasem w Obozie Herosów wydarzyło się coś strasznego! Magiczna granica oddzielająca go od świata pełnego potworów została zniszczona! Chłopak wraz z cyklopem i Annabeth u boku wyrusz w rejs na... wyspę jednookiego Polifema! Jego celem jest zdobycie jedynego lekarstwa dla sosny Thalii (przemienionej córki Zeusa), która broni Wzgórza Herosów przed złymi mocami oraz uratowanie satyra Grovera, który- jak zawsze- wpadł w spore tarapaty.W czasie tej wyprawy półbóg odkryje mroczną tajemnicę ojca...
Powieści Riordana to nie tylko klasyczne książki fantasy.Są pełne humoru, mają wiele nawiązań do mitologii- wszystko złączone w tak mistrzowski sposób, że nie da się od nich oderwać!
Uwielbiam nawet tytuły rozdziałów - "Inwazja imprezowych kucyków", "Atak demonicznych gołębi" czy "Mój najlepszy kumpel wybiera suknię ślubną".
Autor wnikliwie opisuje przeżycia młodocianego bohatera, jego plany, marzenia, nadzieje, problemy- jak zwykle nie brakuje ciętego dowcipu i... potworów!
Powieść porusza także problem wychowywania się bez jednego z rodziców oraz walkę o uwagę i miłość ojca.
Uważam, że druga część jest nawet jeszcze lepsza od pierwszej, ponieważ akcja nabiera w niej jeszcze większego tempa (ojć, chyba naprawdę się uzależniłam...)
Ale, uwaga! Nie polecam zaczynania przygody z tą lekturą bez wcześniejszego zapoznania z poprzednim tomem. Nie dość, że nie zrozumiecie niektórych wątków poruszonych w nieniejszym dziele, to ominie Was jeszcze cudowny ubaw z poprzedzającymi go perypetiami młodego herosa.
"Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy- Morze Potworów" to książka o nastolatku i dla nastolatków. Ale czy tylko? Każdy znajdzie w niej coś dla siebie- niezależnie od wieku, miejsca zamieszkania, zainteresowań. Warto, zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję- wzbogacenie wiedzy o mitologii greckiej i świetna zabawa- gwarantowane!
A przed Panem, Panie Riordan- chylę czoła i ślubuję dożywotnią wdzięczność- wykreował Pan prawdziwy majstersztyk!
"Czasem jedynym, co możemy zrobić, jest przypomnienie komuś o pokrewieństwie na dobre i złe...
i utrzymanie wzajemnego ranienia się i zabijania na jak najniższym poziomie"
(bóg Hermes)
niedziela, 2 grudnia 2012
Rick Riordan - Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Złodziej Pioruna
Autor:
Karine Chatier
Etykiety:
10/10,
Fantastyka,
Rick Riordan,
Wydawnictwo Galeria Książki
3 komentarze:
Percy Jackson to zwykły, amerykański dwunastolatek. Chodzi do szóstej klasy w szkole dla "dzieci z problemami". Jest nie najlepszym uczniem, ma dysleksję i z powodu dziwnych zdarzeń mających miejsce dookoła niego co roku wyrzucają go ze szkoły. Nie zna swojego ojca, a jego ukochana mama wyszła za najokropniejszego faceta w tym wszechświecie.
Kiedy jednak na wycieczce klasowej nauczycielka okazuje się erynią, która za wszelką cenę chce go zabić, dowiaduje się, że nic w jego życiu nie jest takie, jak dotychczas uważał. Okazuje się, że jest półbogiem, herosem takim jak Herakles, Achilles czy Tezeusz- synem jednego z bogów.
Ze zwykłego świata przechodzi w świat mitów, które okazują się prawdą. Trafia do obozu herosów- miejsca, w którym przez wakacje uczą się dzieci bogów. Zaraz po tym, kiedy dowiedział się prawdy, chłopak wraz z satyrem i córką Ateny wyrusza w niebezpieczną misję-podróż przez całe Stany, ażeby dokonać rzeczy która udała się jedynie kilku osobom stąpającym kiedykolwiek po tym globie.
Na jego drodze stanie wiele mitycznych potworów, spotka się z obliczem prawdziwego zła.Czy odzyska piorun piorunów, własność króla bogów- Zeusa? Czy zdoła zapobiec wojnie olimpijczyków, najpotężniejszych stworzeń w tym układzie słonecznym?
Ta książka stanowi świetną rozrywkę, jest także pełna aluzji do mitologii greckiej. To mity w "unowcześnionej" wersji, a jednocześnie wspaniała opowieść o przyjaźni, rodzinie, lojalności, bohaterskich wyczynach. Dzięki wartkiej akcji i trafnym dowcipom świetnie się ją czyta, naprawdę wciąga!
Uważam, że Riordan stworzył mistrzostwo świata! Wielbię jego humor i styl pisania.
To gratka zarówno dla fanów i znawców mitów, jak i osób, które nie miały z nimi zbyt wiele wspólnego. Już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę czytać kolejny tom tej serii. Polecam, polecam i jeszcze raz POLECAM, naprawdę warto! I - przysięgam na Styks - nie pożałujecie!
OCENA: 10/10
Kiedy jednak na wycieczce klasowej nauczycielka okazuje się erynią, która za wszelką cenę chce go zabić, dowiaduje się, że nic w jego życiu nie jest takie, jak dotychczas uważał. Okazuje się, że jest półbogiem, herosem takim jak Herakles, Achilles czy Tezeusz- synem jednego z bogów.
Ze zwykłego świata przechodzi w świat mitów, które okazują się prawdą. Trafia do obozu herosów- miejsca, w którym przez wakacje uczą się dzieci bogów. Zaraz po tym, kiedy dowiedział się prawdy, chłopak wraz z satyrem i córką Ateny wyrusza w niebezpieczną misję-podróż przez całe Stany, ażeby dokonać rzeczy która udała się jedynie kilku osobom stąpającym kiedykolwiek po tym globie.
Na jego drodze stanie wiele mitycznych potworów, spotka się z obliczem prawdziwego zła.Czy odzyska piorun piorunów, własność króla bogów- Zeusa? Czy zdoła zapobiec wojnie olimpijczyków, najpotężniejszych stworzeń w tym układzie słonecznym?
Ta książka stanowi świetną rozrywkę, jest także pełna aluzji do mitologii greckiej. To mity w "unowcześnionej" wersji, a jednocześnie wspaniała opowieść o przyjaźni, rodzinie, lojalności, bohaterskich wyczynach. Dzięki wartkiej akcji i trafnym dowcipom świetnie się ją czyta, naprawdę wciąga!
Uważam, że Riordan stworzył mistrzostwo świata! Wielbię jego humor i styl pisania.
To gratka zarówno dla fanów i znawców mitów, jak i osób, które nie miały z nimi zbyt wiele wspólnego. Już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę czytać kolejny tom tej serii. Polecam, polecam i jeszcze raz POLECAM, naprawdę warto! I - przysięgam na Styks - nie pożałujecie!
OCENA: 10/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)




