czwartek, 28 lutego 2013

P.C. + Kristin Cast - Naznaczona

3 komentarze:


Tytuł: "Naznaczona"
Tytuł oryginału: "Marked"
Autor: P.C. Cast + Kristin Cast
Tłumaczenie: Iwona Michałowska-Gabrych
Seria: Dom Nocy
Tom: I
Język oryginału: angielski
Wydawnictwo: Książnica
Liczba stron: 328

  Wszędzie panuje teraz wielki 'boom' na wampiry, wilkołaki i inne nadprzyrodzone stworzenia. W książkach, filmach, gadżetach - wampiryczna moda opanowała cały rynek. Więc i ja temu uległam, choć zdążyła mi się ona już przejeść. Wszystko miało taki sam układ: ona - dziewczyna spokojna, nieśmiała, on - superprzystojny, pociągający, tajemniczy i jest wampirem. Ale "Naznaczona" przełamuje ten schemat. To książka całkowicie inna. Wyjątkowa.

  Zoey to nastolatka, której życie toczy się pomiędzy szkołą a domem. Jej ojciec zostawił matkę, gdy ich córka miała 2 lata. Jednak 3 lata przed opisywanymi wydarzeniami mama ponownie wyszła za mąż. Jej ojczym nie zależy do przyjaźnie nastawionych, a rodzicielka Zoey całkowicie się mu podporządkowuje. Nastolatka ma wrażenie, że przestała być przez nią kochana. Pewnego dnia w liceum spotyka wampira, który ją naznacza. Jest załamana, ponieważ aby przeżyć musi się udać do Domu Nocy - szkoły z internatem dla krwiopijców. Lecz przyjaciele i rodzina zamiast ej to ułatwić - odsuwają się od niej. Dlatego załamana odwiedza Babcię Redbird, która zawsze była dla niej podporą, rozumiała ją. Babcia wywodzi się z indiańskiego plemienia Czirokezów i często odprawia różne plemienne obrzędy. Kiedy dziewczyna idzie na miejsce, w którym spodziewa się ją znaleźć jest uczestniczką paranormalnego incydentu, po którym traci przytomność. Dziewczyna budzi się już w samym Domu Nocy, gdzie jest świadkoiem podejrzanego zajścia z udziałem adeptów starszych klas. Potem okazuje się, że mieli oni na imię Afrodyta i Eric. Afrodyta to największa 'zołza' w szkole i przywódczyni 'elitarnej' grupy uczennic, czyli "Cór Ciemności". Erik to natomiast.. najprzystojniejszy chłopak. Wkrótce po wylądowaniu w internacie Zoey odkrywa, że jest wyjątkowa - nawet jak na przyszłego wampira. W szkole zawiera nowe przyjaźnie, dowiaduje się, jak będzie wyglądać jej przyszłość jako wampira i bierze udział w obrzędach ku czci bogini Nyks, patronki nocy. Będzie musiała przeciwstawić się Afrodycie - jeśli tego nie zrobi wydarzy się tragedia...

  Tajemnice, paranormalne zjawiska, pradawne siły. "Naznaczona" to wyjątkowe dzieło.

  Postacie występujące w tej książce są bardzo różnorodne i sypie z nich gama charakterów.  Zabawni, dobitnie szczerzy, oddani przyjaciołom. Dzięki nim odkrywamy siłę prawdziwej przyjaźni.
  Język zastosowany w tej powieści jest potoczny, a momentami wręcz kolokwialny, stylizowany na taki, jakim posługują się nastolatkowie. Autorki nie stronią od ostrych słów, przekleństw i wulgarnych wyrażeń. Być może odróżnia to nieniejszą książkę od innych, lecz mi na pewno nie imponuje (choć jestem pewna, że wielu z Was jest całkowicie odmiennego zdania).
  Niektóre z opisywanych tu sytuacji są dosyć kontrowersyjne. Jednak to akurat mi nie przeszkadza i nadaje powieści pewnego smaczku. Akcja toczy się wartko, dzięki czemu czyta się ją lekkim tchem i trudno się od niej oderwać. 
  Problemy poruszane tutaj dotyczą głównie nastolatek. Zoey jest wiecznie odrzucana, a jej największym marzeniem jest przynależność do jakiejkolwiek społeczności. W Domu Nocy nareszcie jej się to udaje i czuje się dobrze wśród rówieśników.
  Zastosowany tutaj humor nie odznacza się szczególną błyskotliwością. Chociaż właściwie to nie mogę narzekać - jak na książkę typu Paranormal Romance, to jest całkiem nieźle.

  Dzieło to stworzone jest dla każdego, kto choć na chwilę chce zagłębić się w mroku. To książka idealna dla każdego fana istot nocy.

  "Naznaczona" książka o wampirach inna niż wszystkie i niepowtarzalna. Wywarła na mnie niezwykle pozytywne wrażenie. Innowacyjna, przepełniona pradawną magią.  Naprawdę zjawiskowa. 
  "Naznaczona" jest dziełem godnym polecenia. Jestem pod wrażeniem  - byłam pewna, że o literaturze 'wampirycznej' wiem już wszystko. Jednak Matka i Córka (mowa tu o autorkach) udowodniły mi, że tak nie jest. 
  
  A zatem, Drogi Czytelniku, czemu jeszcze ślęczysz przed monitorem? Natychmiast udaj się do biblioteki (tudzież innego źródła, z którego pozyskujesz książki) po "Naznaczoną". Na pewno nie pożałujesz. 
Ja wybieram się na łowy. Druga część tej serii, "Zdradzona" musi znaleźć się w moich szponach jak najszybciej.

OCENA: 8/10

Seria "Dom Nocy"
I - Naznaczona | II - Zdradzona| III -Wybrana |
IV - Nieposkromiona | V - Osaczona| VI - Kuszona | VII - Spalona | VIII - Przebudzona | IX - Przeznaczona|
X - Ukryta

środa, 27 lutego 2013

John Flanagan - "Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu"

2 komentarze:
Tytuł: "Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu"
Tytuł oryginału: "The Ruins Of Gorlan"
Autor: John Flanagan
Seria: Zwiadowcy
Tom: I
Język oryginału: angielski
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 320

  Przypomnij sobie taką sytuację, w której czekasz bardzo długo na jakieś wydarzenie - będzie to punkt zwrotny w całym Twoim życiu, zaważy na Twoim losie. Piętnastoletni Will jest właśnie w takim położeniu. Na ten dzień czekał od urodzenia. 
  
  Przyznam się bez bicia - po "Zwiadowców" sięgnęłam pod wpływem wszechogaraniającej mody panującej wśród moich znajomych.  Tę serię zachwalali wszyscy, nawet ci, którzy dotychczas całkowicie potępiali czytelnictwo. O zacnych przymiotach głównego bohatera opowiadali z wypiekami na twarzy. Więc postanowiłam sprawdzić, co ich tak zachwyciło. I wiecie co? Stała się rzecz bardzo przewidywalna. Ja też się zakochałam.

  Will jest sierotą i mieszka w przytułku dla takich jak on. Założył go baron Arald, zarządca lenna Redmont. Nadchodzi dzień decydujący o całym życiu Willa. Tego dnia zapadnie decyzja, kim chłopak zostanie w przyszłości. Jego marzeniem zawsze było stanie się rycerzem, ponieważ jedyne, co wie o swoim ojcu, to to, że zginął jako bohater. Oczywistością dla niego jest to, że ojciec musiał być rycerzem. Kiedy nadszedł wreszcie Dzień Wyboru wszyscy jego przyjaciele doskonale wiedzą, co chcą robić i udają się na naukę w wymarzonym kierunku. Jak łatwo domyślić się po tytule - Will w końcu zostaje uczniem zwiadowcy. Zwiadowcy zajmują się dostarczaniem informacji o zamiarach wrogów i niwprzyjaciół do króla Araluen i pilnowaniem porządku w królestwie. Halt, jego posępny mistrz przekazuje mu swoją wiedzę i trenuje jego umiejętności. Pewnego razu trafiają na ślad ogromnego dzika. Halt prosi o pomoc w schwytaniu go barona Aralda i mistrza Szkoły Rycerskiej, sir Rodneya. Rodney przybywa na polowanie razem z jednym z najbardziej obiecujących adeptów szkoły - Horace'm, największym wrogiem Willa z sierocińca. Jednak w obliczu zagrożenia czeladnik zwiadowcy ratuje Horace'owi życie i całą okolicę obiega wieść o jego bohaterskim czynie. Nauczyciel i uczeń szykują się do dorocznego Zlotu Zwiadowców. Na nim Will ma udowodnić innym zwiadowcom swoje umiejętności. Lecz kiedy dojeżdżają na miejsce okazuje się, że Zlot odwołano, ponieważ nadchodzi wojna. Halt, Will i były uczeń Halta - Gilan wyruszają na wyprawę, aby dokonać niemożliwego. Kończy się to bardzo nieoczekiwanie. 

  "Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu" to książka całkowicie zjawiskowa i genialna. Wyjątkowe fantasy bez udziału magii. Jestem zachwycona.

  Świat wykreowany przez Flanagana jest wyjątkowy. Mamy wrażenie, że sami się do niego przenosimy i razem z głównym bohaterem przeżywamy niezwykłe przygody i przechodzimy szkolenie na zwiadowcę. Bardzo realistyczni, idealnie wykreowani bohaterowie są perfekcyjnymi odbiciami różnorodnych ludzkich charakterów. Zastosowany tutaj język jest obrazowy i kapitalnie oddaje przebieg wydarzeń. Akcja toczy się  wartko, a jej ciągłe zwroty nie pozwalają oderwać się od lektury. Czyta się ją lekkim tchem, a obecne prze cały czas napięcie osiąga swe apogeum,kiedy w zakończeniu odkrywamy rozwiązanie pewnej trudnej do rozgryzienia zagadki. 

  Autor zmusza nas do refleksji  poprzez przedstawienie sytuacji, kiedy najzacieklejszy wróg staje się najlepszym przyjacielem.  Zastanawiamy się nad istotą bycia prawdziwym bohaterem. Pojawiają się także wątki doskonale znane każdemu uczniowi - chęć udowodnienia własnemu nauczycielowi tego, że jest się w czymś lepszym od niego samego. 

  Humor występuje tu niestety tylko w rzadkich przebłyskach, ale wyjątkowo mi to nie przeszkadza, ponieważ bogactwo językowe wszystko tu nadrabia. Czyli anie nie będziecie tarzać się po podłodze ze śmiechu, ani na pewno nie przyjdzie Wam porzucić tej książki i wybrać się wędkować, aby dostarczyć sobie więcej rozrywki. Nie, to zdecydowanie optymalna dawka. 

  Spojrzenie na okładkę wywołuje u mnie ciepłe emocje. Strzały są idealnym symbolem dla 'rodzaju zwiadowczego', a i widoki przedstawione na niej bardzo odpowiadają treści książki. 

  Dzieło "Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu" mogę polecić każdemu. Gorąco zachęcam do zapoznania się z nią nie tylko miłośników fantastyki, ale także każdego, kto ma ochotę przeżyć niesamowitą, ale również bardzo niebezpieczną przygodę. 

  Nieoczekiwane zwroty akcji, trzymająca w napięciu fabuła, świetnie wykreowany świat, bogaty język. Zadomowiłam się już w świecie Zwiadowców i nie zamierzam się z niego wyprowadzać.
  Gorąco nalegam - przeczytaj, Drogi Czytelniku. Masz słowo Nałogowej Książkoholiczki - nie pożałujesz. Daję wielkiego plusa Flanaganowi, ponieważ stworzył dzieło doskonałe.
Kończę, bo na półce czeka mnie już kolejny tom niemo wrzeszcząc "Na co ty jeszcze czekasz?! Przeczytaj mnie!" a ja jak najszybciej chcę poddać się jego żądaniom. 
Pamiętajcie -POZYCJA OBOWIĄZKOWA!

"Słuszną decyzję podejmujesz wtedy, gdy wybierasz to, czego chcesz najbardziej"
(Halt)

OCENA: 10/10

Seria "Zwiadowcy"
I - Ruiny Gorlanu | II - Płonący Most | III - Ziemia skuta lodem | IV - Bitwa o Skandię | 
V - Czarnoksiężnik z Północy | VI - Oblężenie Macindaw | VII - Okup za Eraka | 
VIII - Królowie Clomelu | IX - Halt w niebezpieczeństwie | X - Cesarz Nihon-ja| 
XI - Zaginione historie

sobota, 16 lutego 2013

Michael Scott - Mag. Sekrety Nieśmiertelnego Nicholasa Flamela

2 komentarze:
Tytuł: Mag 
Autor: Michael Scott
Tłumaczenie: Hanna Baltyn
Seria: Sekrety Nieśmiertelnego Nicholasa Flamela
Tom: II
Język oryginału: angielski
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 376

  Mity, legendy i pradawne opowieści pasjonowały mnie już od zamierzchłych czasów. Potrzebowałam ich do życia tak, jak rośliny potrzebują wody. I oto stało się - ucieleśnienie moich marzeń znalazłam w tej oto książce.

  "Mag" jest drugą częścią serii, w której się zakochałam - "Sekretach Nieśmiertelnego Nicholasa Flamela". Podejrzewam, że kiedyś już słyszeliście o tym nazwisku (podpowiedź: Harry Potter i Kamień Filozoficzny). Ta książka nie ma jednak nic wspólnego z dziełem Rowling (poza obecnością tejże postaci i posługiwaniem się magią przez bohaterów).

  Bliźnięta Josh i Sophie są posiadaczami najpotężniejszych aur, jakie kiedykolwiek miała ludzkość - złotej i srebrnej. Jednak nie mają o tym pojęcia. Więc kiedy pewnego dnia na księgarnię, w której pracuje chłopak napada okropny czarodziej, John Dee i porywa żonę jej właściciela, Perenelle Flamel - wtedy zaczynają się kłopoty.
Wróg odbiera Nicholasowi Księgę Maga Abrahama, dzięki której słynny alchemik i jego małżonka żyją już kilkaset lat. Na szczęście Joshowi udaje się wyrwać jej dwie ostatnie strony, Ostateczną Summę. Dlatego plan Mrocznego Klanu na przejęcie władzy nad wszechświatem jest niemożliwy do zrealizowania. Jednak jeśli je zdobędą - już nic nie stanie im na przeszkodzie i na świecie zapanuje zło. Do tego bez przepisu na magiczny eliksir, który znajduje się w Księdze Nicholas  i Perenelle codziennie starzeją się o rok. Bliźnięta dowiadują się, że od nich będą zależeć dalsze losy Ziemi. Z tego powodu Sophie doznaje Przebudzenia Mocy, a Wiedźma z Endor przekazuje jej władzę nad żywiołem powietrza. Rodzeństwo wraz z Nicholasem Flamelem i legendarną wojowniczką, Scatach u boku wyruszają do Paryża. Tam Sophie ma nauczyć się kontrolować żywioł ognia. Jej nauczycielem jest hrabia Saint - Germain, mistrz w tej sztuce i były uczeń Flamela. Jego żoną jest sama Joanna D'Arc - od niej Josh nauczy się fechtunku. Lecz Dee, wraz z potężnym Niccolo Marchiavellim nie cofną się przed niczym, aby zdobyć ostatnią część Kodeksu i namówić nastolatków do przejścia na stronę Mrocznych Starszych. Josh i Sophie są jedyną nadzieją na ocalenie świata, jaki znamy. Jeśli tylko nie zwrócą się przeciw sobie...

  Według mnie "Mag" jest świetną kontynuacją "Alchemika". Magia, legendy, baśnie , mityczne potęgi, przerażające stworzenia - właśnie to znajdziecie w tym dziele.
  Bohaterowie są niecodzienni, charyzmatyczni i oryginalni i sypie z nich gama chatrakterów, co w połączeniu daje znakomitą mieszankę. Niektórych znamy dość dobrze, czy to z historii, czy z mitów.
  Język, jakim napisano tą powieść jest obrazowy i bogaty. Dzięki temu opisywane przez autora wydarzenia są nam bliższe.
  Fabuła została poprowadzona po mistrzowsku. Najbardziej denerwujące jest jednak to, że kiedy napięcie sięga już zenitu, a emocje biorą górę nad rozsądkiem czytelnika - autor perfidnie przenosi nas do miejsca, gdzie akcja jest równie nudna jak fragment książki "Gospodarka Parowozowa" (a uwierzcie mi, wiem co mówię). Lecz po chwili i tam wydarzenia nabierają tempa, napięcie rośnie do granic możliwości - i znów się przenosimy. I tak w kółko. To nadaje tej książce specyficznego uroku. 
  Jak dla mnie oprawa graficzna tej pozycji jest przepiękna. Takie miniaturowe arcydzieło. Namalowane na okładce znaki stylizowane na jakieś dawno zapomniane pismo bardzo pasują do klimatu książki. Czerwone akcenty i rysunki przedstawiające płomienie idealnie współgrają z wydarzeniami mającymi miejsce w tej powieści. Prawdziwe cudeńko. Strony tejże książki wyglądają na bardzo stare, postrzępione i nadpalone. Nadaje to wyjątkowego klimatu i czytelnik ma wrażenie, że czytany przez niego tekst może mieć kilkaset lat. Pierwszy raz mam do czynienia z takim zabiegiem zastosowanym na kartach dzieła literackiego i nie ukrywam, iż nadaje to pewnej epickości i znamienitości. Prawie jak magia.
  Ta książka jest przeznaczona przede wszystkim dla nastolatków, którzy uwielbiają albo powieści fantasy, albo dawne legendy i pradawne historie. Nie ma się co okłamywać - myślę, że żadnemu dorosłemu nie przypadnie ona do gustu. Ale jeśli jednak pierwszy lub drugi warunek odnosi się do Ciebie, Drogi Czytelniku - to nawet się nie wahaj, tylko pędź do biblioteki.

  Wyjątkowi bohaterowie, bogaty język, częste zwroty akcji, przepiękna oprawa graficzna i starożytne legendy - sięgnij po to dzieło, jeśli właśnie tego poszukujesz. 
Gorąco polecam. Naprawdę warto.

OCENA: 9/10

Seria "Sekrety Nieśmiertelnego Nicholasa Flamela"
I - Alchemik | II - Mag | III - Czarodziejka | IV - Nekromanta | V - Wiarołomca | VI - Wiedźma


SUPLEMENT WEDŁUG CHATIER: Moi drodzy! Bardzo przepraszam za to, że ostatnio nie mam czasu dla bloga. Po prostu - mam nawał sprawdzianów, kartkówek i projektów. Istna rzeź. Na szczęście wciąż udaje mi się znaleźć czas na książki. Z recenzjami jest gorzej - moja wena schowała się gdzieś za górami i lasami, a ja choć próbuję wszystkiego, wciąż nie potrafię ściągnąć jej z powrotem, niestety. Większość książek z najnowszego stosiku już zdążyłam przeczytać, a teraz czekają w kolejce do zrecenzjowania. Mam nadzieję, że sprostam temu zadaniu. Życzcie mi wytrwałości!


piątek, 11 stycznia 2013

Rick Riordan - Olimpijscy Herosi. Zagubiony Heros

2 komentarze:
Tytuł: Zagubiony Heros
Tytuł oryginału: The Lost Heroe
Autor: Rick Riordan 
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Seria: Olimpijscy Herosi
Tom: I
Język oryginału: angielski
Wydawnictwo: Galeria Książki
Liczba stron: 520

  Pierwszy raz po "Mitologię" Parandowskiego sięgnęłam w wakacje po trzeciej klasie podstawówki (czyli prawie 4 lata temu...) Bogowie, herosi, potwory - od tego właśnie czasu to wszystko zaczęło mnie fascynować. Interesowało mnie to, jak moi przodkowie tłumaczyli sobie zmiany zachodzące w przyrodzie czy swoje pochodzenie. Momentami było bardzo brutalnie, nie mogłam zrozumieć na przykład tego, jak można podać  gościom ludzkie mięso, albo zrzucić własnego syna ze skały. Moim 'konikiem' była przede wszystkim mitologia starożytnych Greków, pokochałam ją miłością szczerą i bez warunkową. Natomiast co do mitologii rzymskiej - uważałam, że opiera się głównie na przemocy, że nie potrafi docenić piękna. Poza tym została  barbarzyńsko przejęta od Greków. 
  Jednak dzięki tej książce doceniłam także wierzenia Rzymian. 

  "Zagubiony Heros" jest pierwszą częścią najnowszej trylogii Ricka Riordana.  Autor ten zyskał moją sympatię dzięki genialnemu cyklowi "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy". Ponieważ bardzo przypadł mi on do gustu poprzysięgłam sobie zapoznanie się ze wszystkimi (dostępnymi w Polsce) powieściami tego pisarza. "Olimpijscy Herosi" są co prawda odrębnym cyklem od "Percy'ego Jacksona", ale tak naprawdę bardzo wiele bohaterów poznanych w przygodach Percy'ego znajdziemy także i tu. 

  Całkiem nowymi postaciami są Jason, Piper oraz Leo. Poznajemy ich w momencie, kiedy cała trójka wraz z resztą klasy ze Szkoły Dziczy jedzie autobusem do Wielkiego Kanionu. Jednak Jason nie ma pojęcia , gdzie jest.  Nie pamięta zupełnie niczego. Reszta znajomych nie rozumie, dlaczego chłopak nagle stracił pamięć - od początku roku szkolnego się z nim przyjaźnili, a od jakiegoś czasu Piper z nim chodziła. Chłopak jest przekonany, że coś jest nie tak. Kiedy dojeżdżają na miejsce, zachodzi tam bardzo dziwny incydent: na grupę napadają ventusy, duchy wiatru wprost z mitów. Atakują ich i porywają nauczyciela - trenera Hedge'a - który okazuje się być satyrem. Wtedy Jason dokonuje zaskakującego odkrycia - potrafi latać! Po trójkę przyjaciół przybywa dziewczyna na rydwanie zaprzężonym w pegazy. Nastolatkowie trafiają do... Obozu Herosów! Tam Leo i Piper dowiadują się, kim są ich rodzice, o których dotąd nic nie wiedzieli - to jedni z olimpijskich bogów! Tymczasem Jason czuje, że nie pasuje do tego miejsca i w obozie  czuje się jak intruz. I do tego Chejron, nauczyciel-centaur,  który wyraźnie coś o nim wie, a nie chce wyjawić, co. Do Piper przemawia sama Hera - przekazuje nastolatce, że została porwana i powierza dziewczynie zadanie uwolnienia jej. Z Obozu wyrusza delegacja, która musi je wykonać: składa się na nią Piper, Leo i Jason. Ona skrywa tajemnicę i dręczą ją z tego powodu wyrzuty sumienia. Trójka herosów wyruszy w podróż przez całą Amerykę Północną. Na ich drodze stanie wiele mitycznych stworów i niebezpiecznych wrogów. Spotykają wiele mitologicznych czarnych charakterów, takich jak król Midas albo Medea. Zło znów jest coraz silniejsze. Tym razem jeszcze groźniejsze i bardziej przerażające, niż ostatnio.
Czy Jason kiedykolwiek odzyska pamięć i dowie się, kim jest? Co czyha na młodych bohaterów u celu ich podróży?

  "Zagubiony Heros" jest dla mnie wyśmienitą ucztą. Znajduję w nim wszystko, co jest dla mnie synonimem książki doskonałej.
  Postacie występujące w tym dziele są bardzo różnorodne a za razem nadzwyczajne i oryginalne. Każdy przedstawiony tu charakter jest odmienny, dzięki czemu wszystkie razem doskonale współgrają. Wszyscy mają jakieś swoje pasje, zamiłowania i czymś się wyróżniają.
  Zastosowany tutaj język jest lekki i przyjemny, a równocześnie obrazowy i bogaty. Dzięki temu czytelnik poznaje świat bogów i bohaterów w bardzo miły (i wygodny) sposób.
  Akcja jest jasna i klarowna. Wydarzenia poznajemy z różnych perspektyw: w każdym rozdziale skupiamy się w szczególności nad rozmyślaniami i losami jednego z trójki głównych bohaterów. Uważam to za dobre rozwiązanie - dzięki temu nawiązujemy bliski kontakt z każdą z postaci i lepiej rozumiemy przeżywane przez nią problemy.
  Ta pozycja odnosi się do kilku kluczowych dla nastolatków problemów - takich z jakimi borykamy się na co dzień, ale także tych poważniejszych i trudniejszych do pokonania. Pierwszym z nich jest dominacja w grupie. Grupą można kierować na dwa sposoby: rozkazując i siejąc postrach, ale także wymagając, ale jednocześnie wzbudzając sympatię. Książka tłumaczy nam, jak radzić sobie z tym pierwszym i jak mu zapobiegać. Autor uczy nas, że współpraca jest kluczem do sukcesu. Pokazuje, że jeśli każdy będzie działał tylko na swoją korzyść - niczego nie osiągnie, a jeśli będzie robił coś dla dobra zarówno siebie jak i innych ludzi- uda mu się wszystko. Poruszany jest także szereg innych problemów, ale odpowiedzi i rozwiązana do nich znajdziecie sięgając po to dzieło.
  Jak zawsze - Riordan mnie nie zawiódł! "Zagubiony Heros" aż ocieka dowcipem i poczuciem humoru. A ja właśnie to uwielbiam w jego dziełach.
  "Zagubiony Heros" spodoba się każdemu miłośnikowi literatury fantasy i starożytnych mitologii. Ale nie tylko! Śmiało sięgnij po niego, jeśli tylko masz ochotę przeżyć niesamowitą przygodę nie ruszając się z domu!

  Treściwy język, genialna fabuła, kapitalni bohaterowie, trafny humor - to tylko niektóre z niezliczonych zalet tej książki (oj, mogłabym je wymieniać godzinami!).
Riordan znowu spisał się fenomenalnie - na pewno w moje zachłanne łapki trafi jeszcze wiele jego dzieł.
Skuście się, gorąco polecam! Ręczę, że nie pożałujecie. A zatem - Wy natychmiast bierzcie się za "Zagubionego Herosa", a ja już biegnę do biblioteki aby pożyczyć kolejny tom.

"- Masz hipotermię - powiedział Jason.-Podaliśmy Ci tyle nektaru, ile było można.  Trener Hedge zastosował jakąś przyrodniczą magię...
- Medycynę sportową - pojawiła się nad nią brzydka twarz trenera - To taki moje hobby. Przez parę dni twój oddech może cuchnąć grzybami i Red Bullem, ale to minie. Prawdopodobnie nie umrzesz. Prawdopodobnie. 
(Jason Grace i Glesson Hedge)

OCENA: 10/10

Seria "Olimpijscy Herosi"
I - Zagubiony Heros | II - Syn Neptuna | III - Znak Ateny


  
  

środa, 9 stycznia 2013

Stosik #2, czyli ciepło odziane kąski na ferie i resztę stycznia

3 komentarze:
Przeczytałam już wszystkie książki z opublikowanego wcześniej stosiku.
 Recenzje do nich także już napisałam i niebawem się tutaj ukażą.
Dlatego stworzyłam kolejny stosik,  na ogrzanie w zimne, styczniowe dni.
A jako że przez cały tydzień przed feriami będę siedzieć w domu (bo i mnie dopadła wszechobecna teraz grypa) - będę się nim zajmować.

A oto on:

  1. P.C.Cast + Kristin Cast- "Dom Nocy. Naznaczona"-   Wszyscy wciąż zachwalają cykl "Dom Nocy". A więc i ja postanowiłam spróbować. Od wydawcy:" Zoey to zwyczajna nastolatka, która dzieli życie między szkolną monotonię a rodzinną sielankę. Pewnego dnia cały jej świat staje na głowie. Zostaje Naznaczona i musi udać się do szkoły Domu Nocy. Tylko tam może przejść niezbędną Przemianę w dorosłego wampira. Dziewczyna próbuje odnaleźć się w nowym, fascynującym świecie. Wkrótce odkrywa, że jest wyjątkowa, co przysparza jej wielu wrogów. Sprzymierzeńcem Zoey okazuje się Erik, jeden z najbardziej atrakcyjnych i utalentowanych wampirów w szkole."  Dosyć dawno nie miałam w rękach żadnego Paranormal Romance, a najwyższa pora to zmienić. Pożyczone z biblioteki, 325 stron, Wydawnictwo Książnica.
  2. John Flanagan- "Zwiadowcy- Księga I. Ruiny Gorlanu"-  Kolejna książka z rzędu tych, które zachwycają moich znajomych. Nawet całkowicie anty-książkowych. Czas się przekonać, co im się tak spodobało. Od wydawcy: Przyszłość piętnastoletniego Willa, wychowanka sierocińca, zależy od decyzji możnego barona. Szkoła Wojowników bądź proza chłopskiego życia, miecz i zbroja, albo oporządzanie trzody... Will bardzo chciałby zostać rycerzem jak jego ojciec - bohater, który zginął w ostatniej potyczce ze złym baronem Morgarathem. Problem w tym, że do władania ciężką bronią potrzebna jest krzepa i siła fizyczna, a ich chłopakowi brak. Niewysoki i drobny, regularnie zbiera cięgi od większych kolegów.Los Willa wydaje się być przesądzony (witajcie świnki, witajcie zagony, żniwa i wykopki!), gdy nieoczekiwanie ktoś wyraża chęć zaopiekowania się sierotą. Tajemniczy Hart proponuje chłopcu przystanie do zwiadowców - okrytej złą sławą grupy ludzi, o których krążą rozmaite legendy. Ponoć zwiadowcy parają się mroczną magią, potrafią stawać się niewidzialni. Ludzie patrzą na nich ze strachem i niechęcią.  Ubóstwiam fantasy, więc myślę, że mi się spodoba. Pożyczone z biblioteki szkolnej, 318 stron, wydawnictwo Jaguar.
  3. Rick Riordan- "Olimpijscy Herosi. Syn Neptuna"-  Jestem ogromną fanką twórczości Riordana, a więc i na to dzieło w końcu nadszedł czas. To druga część serii "Olimpijscy Herosi". Od wydawcy: PERCY MA ZAMĘT W GŁOWIE. Budzi się z długiego snu i nie pamięta zbyt wiele poza własnym imieniem. Nie odzyskuje pamięci nawet wówczas, gdy wilczyca Lupa mówi mu, że jest półbogiem, i uczy go władania magicznym mieczem. Odbywa wędrówkę, podczas której musi pokonać wiele potworów, i w końcu trafia do obozu herosów… ale i tutaj niczego sobie nie przypomina. Pamięta tylko jeszcze jedno imię: Annabeth.
    HAZEL POWRÓCIŁA Z TAMTEGO ŚWIATA. W poprzednim życiu starała się być posłuszną córką, choć jej matka wykorzystywała szczególny „dar” córki, by zaspokoić swoją chciwość. Kiedy więc tajemniczy Głos opętał matkę i jej ustami nakazał użyć owego „daru”, by obudzić wielkie zło, Hazel zbyt późno zdobyła się na odwagę, by mu się sprzeciwić. Na skutek jej błędu zagrożone są losy całego świata. Teraz Hazel marzy tylko o tym, by uciec od tego wszystkiego na zaczarowanym koniu, który pojawia się w jej snach.
    FRANK JEST NIEZDARĄ. Choć jego babcia twierdzi, że ich przodkowie byli potężnymi bohaterami, a on sam może się stać, kim tylko zechce, Frankowi nie jest łatwo w to uwierzyć. Nie wie nawet, kim jest jego ojciec. Ma nadzieję, że okaże się nim Apollo, bo strzelanie z łuku to jedyne, w czym chłopak jest dobry – choć nie aż tak dobry, by odnosić sukcesy w obozowych manewrach. Wstydzi się swojej niezdarności, zwłaszcza w towarzystwie Hazel, najbliższej przyjaciółki. To właśnie jej postanawia powierzyć swój największy sekret. Już nie mogę się doczekać. Pożyczone z biblioteki, 480 stron, Wydawnictwo Galeria Książki.
  4. Rick Riordan- "Kroniki Rodu Kane. Ognisty Tron" -  Kolejny Riordan. Tak, wiem mam już obsesję. Ale co mogę na to poradzić, jeśli ta seria jest tak genialna!? Druga część cyklu o bogach starożytnego Egiptu. Od wydawcy: Odkąd bogowie starożytnego Egiptu zostali wyzwoleni we współczesnym świecie, Carter Kane i jego siostra Sadie znaleźli się w tarapatach. Jako potomkowie Domu Życia Kane’owie są obdarzeni wyjątkowymi mocami, ale przebiegli bogowie nie dali młodym magom czasu na opanowanie choćby podstawowych umiejętności. A byłyby bardzo potrzebne – ich przerażający nieprzyjaciel, wąż chaosu Apopis rośnie w siłę. Jeśli w ciągu kilku dni nie zdołają zapobiec jego uwolnieniu, nastąpi koniec świata. Innymi słowy: zwykły dzień rodziny Kane’ów. Aby mieć jakiekolwiek szanse w walce z siłami chaosu, rodzeństwo musi przywrócić do życia boga słońca Ra – to zadanie przekraczające wszystko, czego dokonał jakikolwiek mag. Muszą odnaleźć trzy części Księgi Ra i nauczyć się zawartych w niej zaklęć. Och, nie wspomnieliśmy chyba, że nikt nie wie, gdzie Ra się znajduje. Krótko mówiąc: drugi tom „Kronik Rodu Kane” to wspaniała przygoda. Jej, ta seria jest cudowna! Pożyczone z biblioteki, 457 stron, Wydawnictwo Galeria Książki.
  5. Michael Scott- "Czarodziejka. Sekrety Nieśmiertelnego Nicholasa Flamela" - Kocham wszystkuie stare legendy i mity. A odzwierciedlenie ich znalazłam właśnie w tym cyklu. Nadeszła pora, aby wziąć się za jego trzeci tom. Od wydawcy: Paryż :Doktor John Dee niemal całkowicie zniszczył centrum Paryża, aby schwytać nieśmiertelnego Nicholasa Flamela i bliźnięta z legendy – Sophie i Josha Newmanów. Zdemolowane zostały ulice, strzaskane rzeźby z katedry Notre Dame, dom hrabiego de Saint-Germain zrównany z ziemią… Ale choć Dee odebrał Alchemikowi „Księgę Maga Abrahama”, Mrocznemu Klanowi brakuje jeszcze ostatnich dwóch stronic wyrwanych przez Josha. Mroczni Przedwieczni chcą zniszczyć ludzkość i zapanować na Ziemi, a do tego niezbędne jest zaklęcie zapisane w Kodeksie. Jeśli Dee nie spełni ich żądań, spotka go straszna kara… Londyn: Nicholas Flamel z każdym dniem starzeje się o całe lata i opuszczają go siły. Perenelle jest uwięziona w twierdzy Alcatraz, a Scatty niespodziewanie znikła, zostawiając bliźnięta bez ochrony. Tymczasem Alchemik musi znaleźć nieśmiertelnego, który wyuczy Newmanów Magii Wody. Problem w tym, że może to zrobić tylko król Gilgamesz. Ten najstarszy z nieśmiertelnych jest jednak kompletnie szalony…Szykuje się świetna uczta! Pożyczone z biblioteki szkolnej, 397 stron, Wydawnictwo Nasza Księgarnia.
  6. Cinda Williams Chima- "Król Demon" - na wielu blogach ta książka jest uznawana za ósmy cud świata. A więc i ja, nałogowa wielbicielka fantasy postanowiłam wziąć się do pracy. Zobaczymy, co z tego wyniknie... Od wydawcy: W Fellsmarchu nastały ciężkie czasy. Han Alister, do niedawna złodziej, zrobi niemal wszystko, by utrzymać siebie, matkę i siostrę Mari. Jak na ironię, jedyna wartościowa rzecz, jaką posiada, nie nadaje się do sprzedaży. Odkąd Han pamięta, zawsze miał na rękach grube srebrne bransolety z wygrawerowanymi runami. Wszystko wskazuje na to, że są magiczne – rosną wraz z nim i nie da się ich zdjąć. 
     Życie Hana komplikuje się jeszcze bardziej po tym, jak chłopak zabiera potężny amulet Micahowi Bayarowi, synowi Wielkiego Maga. Amulet ten niegdyś należał do Króla Demona – czarownika, który przed tysiącem lat omal nie zniszczył świata. Bayarowie nie powstrzymają się przed niczym, by odzyskać tak potężny przedmiot.
     Tymczasem Raisa ana’Marianna, następczyni tronu Fells, toczy własną walkę. Właśnie wróciła na królewski dwór po trzech latach swobody u rodziny ojca, w kolonii Demonai, gdzie jeździła konno, polowała i uczestniczyła w słynnych targach klanowych. Po swoim święcie imienia szesnastoletnia Raisa będzie mogła wyjść za mąż, lecz nie jest zachwycona perspektywą poślubienia księcia z dużym zamkiem i małym móżdżkiem. Raisa pragnie być jak Hanalea – legendarna waleczna królowa, która pokonała Króla Demona i uratowała świat. Wygląda jednak na to, że jej matka ma inne plany – niebagatelną rolę odgrywa w nich zalotnik, łamiący wszelkie prawa, na których opiera się królestwo. 
     Siedem Królestw zadrży w posadach, gdy losy Hana i Raisy zetkną się na kartach tej trzymającej w napięciu powieści.  Pożyczone z biblioteki, 551 stron, Wydawnictwo Galeria Książki.
  7. J.R.R. Tolkien- "Władca Pierścieni. Drużyna Pierścienia"- Nie znam nikogo, kto by nie słyszał o Władcy Pierścienia. A więc i ja postanowiłam się z nim zapoznać, chociażby dlatego, że "Hobbit" bardzo mi się podobał. Jednakże ja zdecydowałam się na wersję audiobook-ową, bo dzieł Tolkiena, szczerze mówiąc wolę słuchać niż czytać. Zobaczymy, co z tego wyniknie.